Wysłany: 2007-01-10, 20:02 Dlaczego kobiety żyją dłużej niż mężczyźni???????
Z zeszytu ucznia o równouprawnieniu
"Rodzice oglądali telewizję i mama powiedziała: "Skończę prasować i pójdę spać. Jestem strasznie zmęczona". Gdy skończyła, przyszyła urwany guzik do koszuli i pochowała uprasowane rzeczy do szafy.
Potem poszła do kuchni, wyjęła naczynia ze zmywarki i powkładała do szafek, zrobiła dla nas kanapki do szkoły, umyła jabłka, wyjęła mięso z zamrażarki, żeby było na jutrzejszy obiad, wsypała płatki śniadaniowe do puszki, nasypała cukru do cukierniczki, rozłożyła łyżki i miseczki na stole i przygotowała ekspres do zaparzenia kawy na jutro rano.
Potem powiesiła pranie, załadowała nową partię brudów do pralki, rozwiesiła ręczniki, w które wytarliśmy się po kąpieli, sprzątnęła ze stołu pozostawioną grę i gazety, postawiła telefon na ładowarkę i podlała kwiaty. Zamiotła podłogę w przedpokoju i opróżniła kosze na śmieci. Potem ziewnęła, przeciągnęła się i podeszła do biurka. Podpisała uwagę w dzienniczku, przygotowała pieniądze na moją wycieczkę do muzeum i wyciągnęła podręcznik schowany pod krzesłem. Napisała kartkę urodzinową do przyjaciółki, zaadresowała ją i nakleiła znaczek oraz zapisała, co jutro musi kupić do jedzenia. Obie kartki położyła obok torebki. Potem wzięła prysznic, zmyła twarz mleczkiem "trzy w jednym", wklepała krem przeciw starzeniu się, umyła zęby i opiłowała paznokcie. W końcu wyszła z łazienki, a ojciec zawołał: "Myślałem, że już poszłaś do łóżka, a ty jak zwykle się guzdrzesz". "Właśnie idę" - odpowiedziała mama.
Wlała wodę do miski dla kota i sprawdziła, czy drzwi są zamknięte. Zajrzała do pokoju dziecięcego, ucałowała nas delikatnie, wyłączyła lampki i komputer, podniosła nasze koszulki leżące na podłodze, zebrała brudne skarpety i majtki, żeby je wrzucić do brudów, sprawdziła, czy spakowaliśmy stroje na basen, przygotowała nam ubranie na jutro. W sypialni nastawiła budzik, przygotowała sobie ubranie, dopisała trzy rzeczy do listy najważniejszych czynności, które musi jutro wykonać. Pościeliła łóżko, pomodliła się i w końcu się położyła. W tym czasie tata wyłączył telewizor i oznajmił głośno: "Idę spać". Jak powiedział, tak zrobił."
Nie wymyśliłam tej historii sama, dostałam ją mailem od znajomych. Ale czy ktoś ją w ogóle wymyślił? I co to właściwie za historia? Zwykły wieczór w zwyczajnym domu. Gdyby dzieci pisały wypracowania na temat: "Co robią moi rodzice, nim pójdą do łóżka?", wiele z nich pewnie brzmiałoby podobnie. A rano? Rano mama jak zwykle wstanie pierwsza, umyje się, wklepie krem przeciwzmarszczkowy, przygotuje śniadanie dla wszystkich, wstawi brudne naczynia do zmywarki, potem wyśle dzieci do szkoły, a sama pojedzie do pracy. Wracając, wrzuci kartkę urodzinową do skrzynki, kupi to, co miała kupić w spożywczym, i popędzi do domu.
Jak tata wróci z pracy, obiad już będzie na stole. Potem mama powkłada naczynia do zmywarki albo sama je zmyje, pomoże dzieciom w lekcjach, porozmawia o tym, co w szkole, zrobi kolację, gdy w końcu siądzie przed telewizorem, znowu będzie zmęczona. Na tym w końcu polega życie. Na krzątactwie, jak nazywa to trafnie prof. Jolanta Brach-Czaina. Ciągle trzeba zamiatać, prać, zmywać, ustawiać, walczyć z żywiołem brudu, żeby nas nie zarósł. Żeby żyć, musimy to robić. My, ludzie. Ale tak się jakoś utarło, że to kobiety wykonują te wszystkie czynności. No, może nie zawsze. Mąż czasem wyjdzie z psem albo wyrzuci śmieci. To właśnie nazywamy partnerstwem.
Dlaczego znów o tym piszę? Bo zadziwiły mnie niektóre z Państwa komentarzy do mojego ostatniego felietonu. Że o co mi chodzi z tym równouprawnieniem? Przecież nie jesteśmy dyskryminowane! Otóż jesteśmy. Wykonujemy tytaniczną pracę, dzięki której świat trwa. Ale ta praca w najmniejszym stopniu nie jest doceniana. Ciągle jesteśmy ludźmi drugiej kategorii. Wystarczy posłuchać dowcipów o blondynkach. Uwag o babach za kierownicą. Spojrzeć na dane statystyczne, z których jasno wynika, że jesteśmy lepiej wykształcone, ale trudniej nam znaleźć pracę. Zarabiamy mniej od mężczyzn, gdy pracujemy na identycznych stanowiskach. Rzadziej awansujemy.
Wystarczy wsłuchać się w język, gdzie mężczyzna prowadzący swobodny tryb życia to playboy. Brzmi interesująco. A kobieta? Puszczalska albo lekkich obyczajów. Nie będę wchodziła na niebezpieczny teren naszego kościoła, w którym nie jesteśmy godne nawet służyć do Mszy Św., a co dopiero ją odprawiać. Ale rozejrzyjcie się, proszę, choćby po własnym domu, nim znowu napiszecie, że nie jesteśmy dyskryminowane.
Wraz z historią o mamie i tacie przyszło w mailu pytanie i odpowiedź: "Dlaczego kobiety żyją dłużej niż mężczyźni, choć nie mają czasu na regenerację? Bo jeszcze tyle mają do zrobienia". To prawda. Musimy zmienić świat, żeby nasze córki nie były dyskryminowane. Pierwszy krok to otworzyć oczy. Potem już pójdzie łatwiej.
Przykro mi się robi na przemian z napadami złości jak czytam takie brednie.
Prawda jest inna niż próbuje nam się za wszelką cenę wmówić we frazesach w stylu, niedoceniana, tytaniczna praca. Wykonujecie tę całą pracę dlatego że taką macie naturę, lubicie kiedy jest wszystko posprzątane, poprasowane, poprane i porobione. Może czas zrozumieć, że kobiety i mężczyźni są RÓŻNI to, że facet leży przed telewizorem i nie pozamiata nie uprasuje, nie zrobi kanapek na przyszły dzień, nie pomyśli o obiedzie nie oznacza wcale, że chce zrobić kobiecie na złość, ani że się domem nie zajmuje - facetowi te rzeczy są po prostu najzwyczajniej OBOJĘTNE. Jestem pewien, że nie zdajecie sobie nawet sprawy z tego jakim wyrzeczeniem jest dla nas odkurzanie 3 razy w tygodniu podczas gdy nie widzimy brudu - my naprawdę nie widzimy tego brudy robimy to tylko dlatego żebyście przestały się denerwować w końcu. Z naszego punktu widzenia połowa, a może i nawet 2/3 tej waszej tytanicznej pracy jest zwyczajnym niepotrzebnym marnowaniem czasu. Nie obrażajcie się - ja tu nikogo nie chcę obrazić ja po prostu mówię jakie są fakty. Słusznie czujecie się niedocenione za tę waszą codzienną harówkę, ale musicie zrozumieć, że my mamy zupełnie inną hierarchię ważności, to za co wy czujecie się niedocenione to dla nas w większości pierdoły mało ważne.
Co by było gdyby mama nie:
-Skończyła prasować - to by trzeba było wyprasować przed założeniem (albo i nie) - i co ?
- przyszyła urwanego guzik - to by trzeba było przyszyć w ostatniej chwili, albo wziąć inną koszulę - i co ?
- pochowała uprasowanych rzeczy do szafy - to by biedne leżały w kącie na desce do prasowania - i co ?
- wyjęła naczyń ze zmywarki i powkładała do szafek - to byśmy je brali ze zmywarki - i co ?
- zrobiła dla nas kanapek do szkoły - to byśmy poszli głodni albo odrąbali rano kawał chleba przed - wyjściem - i co ?
- umyła jabłek - ojej byłyby brudne i trzeba by było je umyć przed zjedzeniem - i co ?
- wyjęła mięsa z zamrażarki, żeby było na jutrzejszy obiad - trzeba by się napocić żeby je rozmrozić w mikrofalówce dnia następnego.
- wsypała płatki śniadaniowe do puszki - nooo bo w torbie to by skisły
- nasypała cukru do cukierniczki - żeby w nocy można go było łatwo jeść :/
- rozłożyła łyżki i miseczki na stole - bo ze zmywarki to byśmy nie zdążyli ich wyjąć
- przygotowała ekspres do zaparzenia kawy na jutro rano - chyba żeby kawa zwietrzała przez noc
- potem powiesiła pranie - w sumie ważne mogłoby skisnąć przez noc
- załadowała nową partię brudów do pralki - popieram noc się do tego nadaje ale gdyby nie to co ?
- rozwiesiła ręczniki, w które wytarliśmy się po kąpieli - tia bo walneliśmy je na podłogę
- sprzątnęła ze stołu pozostawioną grę i gazety - bo w nocy by uciekły
- postawiła telefon na ładowarkę - ważne tylko gdy rozładowany pika i nie daje spać
- podlała kwiaty - kwiaty podlewać trzeba zwłaszcza jak się jest bardzo zmęczonym
- zamiotła podłogę w przedpokoju - no żeby ładnie wyglądało jak się złodzieje włamią w nocy
- opróżniła kosze na śmieci - ważne o ile na kolację była ryba
- potem ziewnęła - a trzeba było iść spać :p
- podpisała uwagę w dzienniczku - bo dzieciak by dostał drugą za brak podpisu
- przygotowała pieniądze na moją wycieczkę do muzeum - bo ja nie mam mózgu nie nie mogę o to poprosić
- wyciągnęła podręcznik schowany pod krzesłem - bo przeszkadzało jej to w spaniu
- napisała kartkę urodzinową do przyjaciółki, zaadresowała ją i nakleiła znaczek - ehhhhhhh
- oraz zapisała, co jutro musi kupić do jedzenia - a skąd dzisiaj wie co jutro będzie chciał jeść
- obie kartki położyła obok torebki - ciekawe czemu nie na balkonie?
- potem wzięła prysznic, zmyła twarz mleczkiem "trzy w jednym" - a czemu nie trzema mleczkami 1 w 1 byłoby więcej do napisania
- wklepała krem przeciw starzeniu się, umyła zęby i opiłowała paznokcie - co kto lubi
- W końcu wyszła z łazienki, a ojciec zawołał: "Myślałem, że już poszłaś do łóżka, a ty jak zwykle się guzdrzesz". - Skończyła prasować przecież miała iść spać.
Ja naprawdę nie chcę tu nikogo drażnić. Przeciętny facet z tej litanii wyjął by pranie z prali, bo by mogło skisnąć, sprawdził drzwi, i dał kotu coś do miski jak by się przypomniał, no i może kosz z rybą by wywalił jak by mu się chciało. Reszta to są dla facetów pierdoły o których by zapewne nawet nie pomyśleli.
Tak więc drogie panie, my naprawdę was nie dyskryminujemy, nie olewamy ani nie denerwujemy specjalnie, z naszego punktu widzenia wy sobie same organizujecie robotę, a potem narzekacie.
No, iw, teraz to wsadziłaś kij w mrowisko.
Ja też się zgadzam z Kikusem, że to są pierdoły, bo imho, tak naprawdę problem nie dotyczy płci tylko ludzi. A w ogóle artykuł jest tendencyjny, niestety i nie dotyka istoty problemu, który być może ma źródło w dzieciństwie. I "jej" i "jego".
Nie chce mi się pisać tyle co Kikus więc polecam się zapoznać z innym artykułem o tzw. "dorosłych dzieciach" i wzorcach zachowań jakie im narzucono a jakie skutkują w dorosłym życiu (np. on "książątko", ona "bohater rodziny" albo odwrotnie - ona "księżniczka", on "niezniszczalny cyborg").
Kur... na! Zamiast toczyć te śmieszne wojny płci, nie lepiej byłoby sobie postawić pytanie DLACZEGO LUDZIE SIĘ WZAJEMNIE NIE SZANUJĄ?! NIE SZANUJĄ SIEBIE I NIE SZANUJĄ INNYCH?! I spróbować na to pytanie poszukać odpowiedzi.
Kutfa! Za mało ten świat jest popieprzony? No to spieprzmy co jeszcze jest do spieprzenia!!!
A na o2 znalazłem za to coś takiego. Do przemyślenia i ku przestrodze. Bez odbioru. Pozdrawiam. I idę spać.
PS.
Nie czepiam się.
_________________ "This is happening for your pleasure, at your leisure
Use your evil, when you want..."
Niedawno czytałem książkę, w której przytoczono pewne śmieszne badanie. Mianowicie mąż miał przez miesiąc notować co zrobił dla domu, podczas gdy żona miała prowadzić notatki co zrobił dla domu jej mąż. wyszły bardzo zabawne wyniki. Mąż zanotował 7 zdaje się pozycji, podczas gdy żona zanotowała ich ponad 30. Żadna z tych pozycji nie pokryła się! To doskonale obrazuje jak bardzo mamy rożne kryteria ważności.
Istotą sprawy nie jest wkurzać się i za wszelką cenę "tresować" męża, bo się w końcu w....i i sobie pójdzie. Istotą jest zrozumieć się wzajemnie i kreować racjonalne kompromisy. Musicie drogie panie zrozumieć, że jedną z ważniejszych rzeczy jakie ceni sobie facet jest święty spokój. A ciągłym nagabywaniem go o różne drobiazgi możecie doprowadzić go do białej gorączki i potem kłótnia gotowa, bo on wściekły, a wy się wkurzacie bo to były przecież tylko drobiazgi. Z facetem ustala się to co ma zrobić i on to zrobi, chyba że będziecie mu ciągle przypominały.
Kaziu, nie trzeba mieszkać z żoną dziewczyną żeby wiedzieć o czym się pisze, wystarczy jedna kobieta w domu.
co by bylo gdyby kobieta nie zrobila by tych wszystkich "pierdół" o ktorych facet nawet nie pomysli?
nazywalo by sie ze zaniedbuje dom i ze jest kiepska zona... i faktycznie w chacie bylby burdel ktory przewaznie facetom nawet nie przeszkadza o ile mieszkaja bez kobiet. bo gdy w domu jest kobieta burdel wg faceta jest niedopuszczalny.
z wklepywaniem tony kremow i maseczek niektore kobiety faktycznie przesadzaja ale calkiem nie dbac o siebie? panowie... przeciez kazdy marzy o zadbanej żonie. (no chyba ze nie bo sie boi konkurencji)
_________________ Nie Zawsze Podzielam Swoje Poglądy
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum